Elazar Drukuj E-mail

logoeleoszmianaZmieniliśmy nazwę – dlaczego?

Kiedy w 2014 roku zrodził się pomysł na międzynarodowe spotkania przy ikonie, nie przewidzieliśmy, że będą kolejne. Pomysł następnych spotkań trzeba było jednak przemyśleć, nadać konkretną i wyraźną drogę tym spotkaniom. I stąd nowa nazwa.

Charytatywny

Od początku spotkanie miało mieć cel charytatywny i wspierający. I teraz już wiemy, że spotkania mają pomagać. Jak? Owocem spotkania są cenne prace artystów. Tworzą wystawę… I co dalej? Ustaliliśmy wiec, że dochód z prac będzie przeznaczany na bardzo konkretną potrzebę, którą uzgodnimy z uczestnikami warsztatu.

Sakralny

Spotykamy się wokół ikony i sztuki sakralnej poszukując w naszym życiu, Biblii i samym spotkaniu przestrzeni sacrum.  Próbujemy ją odnaleźć!

Warsztat

Wcześniejsza nazwa „plener” kojarzyła się z malowaniem widoków, kontemplacją przyrody. A nasze spotkanie to warsztat! Nie tylko warsztat w sensie malowania. Spotkanie ma przynieść nam ciężką pracę i piękne jej owoce. Czyli?

  1. Warsztat fizyczny – malowanie i konkretny owoc w postaci pracy, która ma przynieść kolejny owoc w postaci pomocy.
  2. Warsztat duchowy – konferencje, liturgia, modlitwa, wspólnota, Biblia – przynosi owoc wzrostu, formacji, metanoi (zmiany myślenia).
  3. Warsztat intelektualny – pogłębianie wiedzy o swojej pracy na podstawie doświadczenia Kościoła.
  4. Warsztat emocjonalny – poszukiwanie wyrazu swoich przeżyć.

Człowiek jest całością. Nie może być tylko praktykiem, racjonalistą. Jego równie ważną częścią są emocje, przeżycia. W sztuce nie możemy kierować się tylko jakąś jedną częścią, kawałkiem.

Dlaczego?

Odrzucając, którąś z naturalnie danych nam umiejętności możemy łatwo pobłądzić, wpaść w skrajności.  

Przykład?

Jeśli odrzucimy emocje i przeżycia i będziemy tylko racjonalistami to, niestety, pobłądzimy. Jak? Nasz rozum można okłamywać! Przykładem są choćby nałogi. Dlatego potrzebne jest nam czytanie emocji – ich okłamać się nie da. Jeśli zaś odrzucimy racjonalizm, a będziemy się kierować tylko emocjami, znów możemy pobłądzić. Czemu? Bo można przeżywać sztucznie wykreowane emocje lub przeżyte wiele lat temu wciąż przeżywać na nowo (uzależniamy się od emocji)… I tu znów jest nam potrzebny rozum, intelekt, by odczytać jakie to emocje…

I po to mają być te warsztaty. By pomagać i kształtować w jednym. Dlatego też wciąż pozostajemy przy nazwie „ELEOS” – miłosierdzie. Bo jego wciąż musimy doświadczać, ono ma nas kierować.

 

Zapraszam do udziału i wspierania nas!

El’azar Hubert Kampa

Prezes Fundacji In Blessed Art

Odsłony: 1316